Serwis prasowy

Wczoraj podczas przejazdu ul. Josepha Conrada patrol zauważył, że na jednym z pasów stoi samochód (na światłach awaryjnych), służący do przewozu osób dializowanych. Strażnicy zatrzymali radiowóz i podeszli do auta.  W środku znajdował się kierowca, który oświadczył, że bardzo źle się poczuł i dlatego zatrzymał się na jezdni. Przekazał, że ma zawroty głowy, czuje się bardzo słabo, a w samochodzie przebywa dwóch pacjentów, których miał odwieźć do domu po dializie.

Strażnicy wezwali na miejsce pogotowie, a następnie przeparkowali auto w bezpieczne miejsce. Do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego cały czas monitorowali jego stan.

W niedługim czasie zastępczy samochód medyczny zabrał pacjentów do domów.

Kierowca trafił do szpitala.

,,Strażnicy patrolując okolice ul. Skotnickiej, obok ciepłociągu zauważyli porozrzucane 60 litrowe worki na śmieci.  Po ich sprawdzeniu okazało się, że są wypełnione głównie zużytymi pieluchami jednorazowymi oraz opakowaniami po artykułach dziecięcych. Ponieważ  w jednym z nich znajdował się dokument wraz z danymi osobowymi, strażnikom udało się ustalić gospodarstwo, z którego pochodziły odpady. Patrol skontaktował się z właścicielem posesji. Mężczyzna stwierdził, że śmieci powierzył swojemu pracownikowi, a ten miał je zawieźć na teren firmy budowalnej, którą zarządza i wyrzucić je do specjalnych kontenerów.

 

Strażnicy po uzyskaniu danych mężczyzny przeprowadzili z nim rozmowę, w trakcie której  podejrzany przyznał się do wyrzucenia śmieci. Został ukarany mandatem karnym na kwotę 500zł."

,,W środę o godzinie 17.24 dyżurny straży miejskiej przyjął zgłoszenie od przewodniczącej Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. Zgłaszająca poprosiła o sprawdzenie kondycji konia, który według niej, przewrócił się w okolicy Wawelu tuż po godzinie 16, a obecnie znajduje się na postoju w Rynku Głównym. Wysłani na miejsce strażnicy podeszli do wskazanej dorożki i rozmawiali z jej właścicielem. Mężczyzna stwierdził, że koń poślizgnął się podczas ruszania z miejsca, co spowodowało jego upadek. Nie odniósł żadnych obrażeń, znajduje się w dobrej kondycji, nie kuleje. Po zweryfikowaniu słów dorożkarza, strażnicy zakończyli interwencję.’’

Świętowaliśmy 27 lat służby dla Krakowa

W Sali Obrad Rady Miasta Krakowa odbyły się uroczystości z okazji Święta Straży Miejskiej. W gali wzięli udział: prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski, wicewojewoda małopolski Józef Gawron, przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, przedstawicie służb mundurowych, wojska, kościoła oraz wielu innych znamienitych gości.

,,Wczoraj w okolicy Rynku Głównego do naszego patrolu podbiegł zdenerwowany mężczyzna. Oświadczył, że chwilę temu został pobity i skradziono mu telefon komórkowy. Podał rysopis sprawcy i wskazał kierunek jego ucieczki. Strażnicy podjęli za nim pościg. Na wysokości ul. Brackiej patrol rozpoznał opisywanego mężczyznę. Sprawca uciekał, nie reagował na polecenia strażników. Ostatecznie został ujęty i przekazany wezwanemu na miejsce patrolowi policji, który przejął dalsze czynności w tej sprawie."

Strażnicy miejscy i policjanci kontrolowali w miniony weekend rejon Kazimierza. Ujawnili 127 wykroczeń polegających przede wszystkim na nieprawidłowym parkowaniu pojazdów oraz na spożywaniu alkoholu w miejscu zabronionym.

,,Podczas patrolowania ul. Skotnickiej, na działce przyległej do stojącego tam pustostanu, uwagę naszych strażników przykuł niewielki fragment zagospodarowanego pola. Rosło na nim ok. 100 roślinek przypominających konopie indyjskie. Ponieważ przypuszczenia strażników potwierdziły się, wezwano na miejsce patrol policji, który przejął czynności wyjaśniające w tej sprawie.''

Strażnik miejski wraz z pracownikiem ochrony ujęli mężczyznę, który w pojeździe komunikacji miejskiej zaczepiał kilkunastoletnią dziewczynkę. Został obezwładniony, zakuty w kajdanki i przekazany wezwanym na miejsce policjantom.

Szybka i skuteczna interwencja. Bandyta w rękach strażników miejskich

Strażnicy miejscy ujęli agresywnego mężczyznę, który używając ostrego narzędzia groził sprzedawcy pamiątek w Sukiennicach, a następnie zaatakował funkcjonariuszy. Został obezwładniony i przekazany policji.

Zgłoszenie brzmiało „Na ławce siedzi kobieta, która jak twierdzi przebywa w tym miejscu od 3 dni. Nie ma co jeść, ani pić…”

Ważne
986
bezpłatny
numer interwencyjny
Warto zobaczyć
POLECAMY